Hitzfeld: Bayern ma najlepszą ławkę rezerwowych
Za nami pierwsza część sezonu. Legenda Bundesligi, były trener Borussii Dortmund i Bayernu Monachium Ottmar Hitzfeld w wywiadzie mówi, co najbardziej zaskoczyło go jesienią, analizuje rozwój Bawarczyków, wielki powrót do czołówki dortmundczyków i prognozuje, kogo w rundzie rewanżowej czekać będzie walka o utrzymanie w niemieckiej ekstraklasie.
Jakie drużyny były pana zdaniem największą pozytywną niespodzianką pierwszych siedemnastu kolejek sezonu?
Przede wszystkim dwa beniaminki, które udowodniły, że zasługują na grę w Bundeslidze. Zarówno FC Ingolstadt, jak również SV Darmstadt 98 dorosły moim zdaniem do gry na najwyższym szczeblu rozgrywek. Bardzo dobrze sobie odnalazły się i poradziły sobie w pierwszej lidze. Dla innych drugoligowców, ubiegających się o awans do niemieckiej ekstraklasy ich postawa może być dodatkową motywacją.
Liderem tabeli po rundzie jesiennej jest, bez niespodzianki, Bayern Monachium. Jak pan ocenia pierwszą cześć sezonu w jego wykonaniu?
Bayern jest tak samo mocny, jak w minionych sezonach. Pep Guardiola ma w swoich szeregach bardzo wielu kontuzjowanych zawodników, ale potencjał kadry jest nadal ogromny. Z kontuzjami, Bawarczycy radzą sobie na razie doskonale. Nawet, gdy brakuje czterech czy pięciu filarów, nie odnosi się ani przez moment wrażenia, że ta drużyna gra gorzej albo mniej płynnie. Moim zdaniem, Bayern ma najlepszą ławkę rezerwowych, nie tylko w Niemczech, ale i w całej Europie.
A co pan powie o nowych nabytkach bawarskiego zespołu, sprowadzonych do Monachium przed sezonem?
Dzięki Comanowi i Coscie Bayern zyskał fantastyczne możliwości na skrzydłach. Klub wspaniale zrekompensował wielomiesięczną absencję Francka Riberyego i Arjena Robbena. Obaj spisują się znakomicie i nawet powyżej oczekiwań. Przed sezonem, mało kto w Niemczech o nich słyszał, a teraz zna ich każdy. Obaj są świetnie wyszkoleni technicznie. Do tego bardzo szybcy. Pod wodzą Guardioli sporo się jeszcze nauczą.
Miejsce drugie w tabeli po rundzie jesiennej Borussii Dortmund jest dla pana niespodzianką?
Oczekiwałem tego jeszcze przed startem rozgrywek. Jeśli Bayern ma mieć jakiegoś konkurenta w lidze to może być nim tylko Borussia. Thomas Tuchel zaszczepił w tej drużynie nową filozofię. Jego system nie opiera się jedynie na ataku. On kładzie sporą wagę na posiadanie piłki. Zespół czeka na akcje z kontry i swoje szanse. Nie zawsze towarzyszy temu wysokie tempo gry. Pod jego wodzą, BVB gra dużo bardziej inteligentnie. Z Tuchelem Borussia jest zdecydowanie bardziej wszechstronna i nieprzewidywalna.
O Wolfsburgu możemy powiedzieć z kolei - największe rozczarowanie jesieni?
Możemy. Wolfsburg zbyt łatwo pogubił punkty. Zwłaszcza na terenie rywala prezentował się mało przekonywająco. Temu zespołowi brakuje stabilizacji, ale w jego kadrze tkwi wielki potencjał.
Porozmawiajmy jeszcze chwilę o dolnej części tabeli i walce o utrzymanie.
Podobnie jak w ubiegłych latach jest tam bardzo ciasno. Wiele drużyn boi się spadku. VfB Stuttgart, Werder Brema, Hannover 96 czy TSG 1899 Hoffenheim nie radzą sobie za dobrze z tą sytuacją i ciążącą na nich presją. Na razie wiele pytań pozostaje bez odpowiedzi. Napięcie w dolnej części tabeli jest zdecydowanie większe niż w czołówce.
Rozmawiał: Alexis Menuge
Tłumaczyła: Joanna Kozak
onet.pl














