Faehrmann: może będę pracował w Schalke jako trener...

Ralf Faehrmann od ponad dwóch lat należy do grona najlepszych bramkarzy Bundesligi. W tym sezonie, 27-letni golkiper FC Schalke 04 opuścił zaledwie jedno oficjalne spotkanie (w drugiej rundzie Pucharu Niemiec). Jest filarem zespołu z Gelsenkirchen i w barwach Królewsko-Niebieskich widzi również swoją przyszłość.

- Wiem, że to brzmi banalnie, gdy zawodnik zapiera się, że kocha swój klub ponad wszystko i nigdy go nie opuści, ale w moim przypadku naprawdę tak jest. Z Schalke przeżyłem wiele wzlotów i upadków i tym bardziej doceniam to, co daje mi ten klub. Jestem dumny z pozycji, jaką sobie wypracowałem w tym zespole. Nie ma dla mnie nic piękniejszego niż grać w barwach tego klubu. Zgodnie z kontraktem, mam przed sobą jeszcze kilka tutaj. Wierzę, że w tym czasie uda mi się wiele osiągnąć z tą drużyną - powiedział Faehrmann.

Dodał, że dla Schalke chciałby pracować również po zakończeniu piłkarskiej kariery. - Może będę pracował tu później jako trener fitnessu. Kupiłem sobie dom w Recklinghausen. Moja narzeczona pochodzi stąd i wszyscy moi przyjaciele mieszkają tutaj. Urodziłem się wprawdzie w Chemnitz, ale młodość spędziłem właśnie tu. Pierwszy pocałunek, wizyta w dyskotece, piwo - to wszystko miało miejsce właśnie tutaj. Jestem pewien, że w Zagłębiu Ruhry pozostanę całe życie - oznajmił Faehrmann.

Jego zdaniem, Schalke - aktualnie ósma drużyna Bundesligi znajduje się nadal na etapie przebudowy. - Ta będzie towarzyszyła nam również na starcie rundy rewanżowej - stwierdził bramkarz zespołu. - Mieliśmy bardzo dobry początek sezonu, ale potem graliśmy nierówno. Były wpadki, a z drugiej strony zaliczaliśmy świetne występy. Na pewno stać nas na więcej - dodał Faehrmann.

Ze swojego dotychczasowego bilansu, golkiper Królewsko-Niebieskich jest zadowolony. - Na pewno bardzo dobrze wpływa na mnie regularna gra. Od dłuższego czasu omijają mnie kontuzje, a z tego korzyści czerpie cała drużyna - przyznał 27-latek.

W ostatnim meczu w 2015 roku, Schalke czeka pojedynek przed własną publicznością z TSG 1899 Hoffenheim (18 grudnia, godz. 20:30). - Myślę, że będziemy mieli do czynienia z bardzo defensywnie ustawionym przeciwnikiem. Hoffenheim, mimo swojego aktualnego położenia w tabeli ma ogromny potencjał. Teraz jest dodatkowo podbudowane ostatnim zwycięstwem nad Hannoverem. Jeśli chcemy zatrzymać punkty w Gelsenkirchen, będziemy musieli dać z siebie wszystko - zapewnił Faehrmann.

 

onet.pl