Lewandowski znów pogrążył Real. Bayern zdobył Audi Cup

Robert Lewandowski ma niewątpliwie patent na Real Madryt. Finałowy mecz towarzyskiego turnieju Audi Cup między Bayernem Monachium, a Królewskimi Polak rozpoczął na ławce rezerwowych, ale nie przeszkodziło mu to w tym, aby pod koniec spotkania zdobyć decydującego gola i zapewnić Bawarczykom prestiżową wygraną 1:0 (0:0).

Dla przeciętnego kibica zapewne sporym zaskoczeniem był eksperymentalny skład, jaki przygotował na ten wieczór trener Los Blancos Rafa Benitez. Na ławce rezerwowych usiedli bowiem m.in. James Rodriguez, Gareth Bale czy Luka Modrić, a w ataku zagrali Jese Rodriguez, Lucas Vazquez oraz Denis Czeryszew. Skład Pepa Guardioli, przynajmniej na papierze, prezentował się o wiele bardziej efektownie.

I faktycznie gra Bayernu w pierwszej połowie też wyglądała lepiej. Bawarczycy atakowali szybciej, dokładniej i co rusz niepokoili Keylora Navasa. Jednak próby Thomasa Muellera, Philippa Lahma oraz Mario Goetzego nie zakończyły się sukcesem i do przerwy kibice w liczbie 70 tysięcy zgromadzeni na Allianz Arena bramek nie zobaczyli.

Zawodnicy z Madrytu po kwadransie spędzonym w szatni wrócili na murawę o wiele bardziej zmotywowani, co uwidoczniło się w ich grze. W 58. minucie pięknie z rzutu wolnego przymierzył Isco, lecz strzał ten świetnie wybronił Manuel Neuer.

Potem do głosu znowu doszli gracze Guardioli, którzy choć przeważali w posiadaniu piłki, to nie byli zbyt często pod bramką rywali. W Bayernie jest jednak jeden zawodnik, któremu nie potrzeba zbyt wielu okazji do zdobycia gola. Robert Lewandowski na murawie pojawił się dopiero po przerwie, lecz w 88. minucie to właśnie on cieszył się z gola. Wówczas Polak z najbliższej odległości wpakował piłkę do siatki, wykorzystując bardzo dobre dogranie Douglasa Costy z rzutu wolnego.

Bayern pokonał więc Real 1:0, dzięki czemu wygrał tegoroczną edycję Audi Cup. Tym samym Bawarczycy powtórzyli sukces z 2013 roku. Wtedy w finale pokonali 2:1 Manchester City.

Wcześniej Tottenham Hotspur wygrał z AC Milan 2:0 w meczu o trzecie miejsce.

 

Eurosport