Waldemar Sobota opuszcza Club Brugge

Stało się. Waldemar Sobota chce zimą opuścić Club Brugge. Zamierza go zamienić na drużynę w Niemczech.

- W grę wchodzi raczej półroczne wypożyczenie do 2. Bundesligi. Na razie się jeszcze zastanawiam, mam także inne propozycje, ale raczej wybiorę Niemcy. Tam chciałbym dalej grać – mówi nam Sobota. – Na pewno priorytetem są dla mnie regularne występy. Będę musiał przekalkulować, w jakim zespole nadarzy się szansa gry co tydzień – uzupełnia.

 Tylko pół godziny na boisku

Polak dawał sobie dużo czasu na wy­ja­śnie­nie swo­jej sy­tu­acji w klu­bie. Prak­tycz­nie od wrze­śnia, czyli mo­men­tu, kiedy stra­cił miej­sce w skła­dzie Bru­gii. Mi­ja­ły ko­lej­ne ty­go­dnie, a tre­ner Mi­chel Preud'homme wpusz­czał go na bo­isko je­dy­nie cza­sa­mi i to tylko na kilka minut. Od wrze­śnia do końca grud­nia ro­ze­grał nie­ca­łe pół go­dzi­ny w roz­gryw­kach li­go­wych. W mi­nio­nym mie­sią­cu Polak stra­cił nawet miej­sce w me­czo­wej ka­drze. Z po­wo­du braku gry w klu­bie se­lek­cjo­ner Adam Na­wał­ka prze­stał rów­nież po­wo­ły­wać So­bo­tę na zgru­po­wa­nia re­pre­zen­ta­cji.

Preud'homme po­twier­dził przed kil­ko­ma dnia­mi na ła­mach bel­gij­skich me­diów, że dni w klu­bie Po­la­ka są po­li­czo­ne. – Wal­dek chce trans­fe­ru, bo za­le­ży mu na grze i po­wro­cie do kadry. To, że od nas odej­dzie, jest bar­dzo moż­li­we – mówi. 55-let­ni szko­le­nio­wiec dał zie­lo­ne świa­tło na trans­fer w stycz­niu tylko dwóm za­wod­ni­kom – So­bo­cie i chiń­czy­ko­wi Shan­gy­uano­wi Wan­go­wi (w tym se­zo­nie nie ro­ze­grał choć­by jed­ne­go meczu w żad­nych roz­gryw­kach). – W tym mie­sią­cu chcę roz­wią­zać sy­tu­ację So­bo­ty. Mu­sia­łem wy­brać mię­dzy nim, a San­de­rem Co­op­ma­nem. Po­sta­wi­łem na 19-let­nie­go po­moc­ni­ka – do­da­je szko­le­nio­wiec.

So­bo­ta był po­cząt­ko­wo scep­tycz­nie na­sta­wio­ny do zmia­ny barw klu­bo­wych. – Wo­lał­bym od­bu­do­wać swoją po­zy­cję w Bru­gii. Do­brze mi tu, mój kon­trakt jest ważny jesz­cze przez 2,5 roku i z przy­jem­no­ścią bym go wy­peł­nił – ko­men­to­wał. Z cza­sem jed­nak zmie­nił po­dej­ście. – Muszę re­ago­wać na to, w ja­kiej sy­tu­acji się zna­la­złem. Na razie moja forma jest dla mnie nie­wia­do­mą – dodał.

 Śląska na niego nie stać

Przed świę­ta­mi po­ja­wi­ły się do­nie­sie­nia, że So­bo­ta może wró­cić do Ślą­ska Wro­cław. – By­ło­by super, gdyby moż­li­we by­ło­by spro­wa­dze­nie Wald­ka z po­wro­tem do Ślą­ska, ale skup­my się na rze­czach re­al­nych. Nas nie stać na So­bo­tę – ko­men­to­wał tre­ner WKS-u, Ta­de­usz Paw­łow­ski. Sam za­in­te­re­so­wa­ny, mimo że o Ślą­sku wy­po­wia­dał się bar­dzo po­chleb­nie, dawał do zro­zu­mie­nia, że chce dać sobie jesz­cze szan­sę i kon­ty­nu­ować ka­rie­rę za­gra­ni­cą.

W odbudowę formy piłkarza wierzy Adam Nawałka. – Oczywiście Waldemar pozostaje w naszej szerokiej kadrze, liczymy, że będzie grał więcej. Jesteśmy w kontakcie z Sobotą, zna nasze stanowisko, wie, co musi robić. Monitorujemy jego sytuację. Zasady są jasne i równe dla wszystkich zawodników. Bardzo istotnym elementem jest dla nas regularna gra każdego piłkarza w klubie – komentuje selekcjoner.

Sobota przepracował z Brugią okres przygotowawczy w hiszpańskim Sotogrande. Zagrał w jednym z dwóch spotkań sparingowych – drugą połowę z albańskim Skenderbeu (Belgowie rozgromili rywala 5:0). Brugia po rundzie jesiennej prowadzi w tabeli Jupiler Pro League. Ma cztery punkty przewagi nad drugim Anderlechtem. 16 stycznia rozegra pierwszy w tym roku mecz ligowy – na własnym boisku z KV Mechelen.

 

Przeglad Sportowy