Watzke: Bayern to Legia, Borussia to Śląsk
W środę Śląsk Wrocław w towarzyskim meczu podejmie drużynę wicemistrza Niemiec, Borussię Dortmund. Dzień przed spotkaniem odbyła się konferencja prasowa, na której obecny był dyrektor wykonawczy klubu z Signal Iduna Park, Hans-Joachim Watzke. Transmisja ze starcia Śląska z BVB w środę o 17:00 w Eurosporcie.
- Dzień dobry - idealną polszczyzną powitał zebranych na konferencji dziennikarzy Watzke. Dyrektor BVB we Wrocławiu ostatni raz był podczas mistrzostw Europy w 2012 roku.
- Bardzo podoba mi się to miasto. Lubię tutaj wracać. Tak się złożyło, że praktycznie prosto z obozu w Szwajcarii zawitałem do Polski. Zobaczyłem, że jest tutaj piękna pogoda, więc postanowiłem tutaj się zatrzymać na dłużej - z przymrużeniem oka rozpoczął Watzke.
- Chciałbym tutaj zaznaczyć, że polscy fani są dla nas niezwykle ważni. To trzecia pod względem liczebności nacja fanów BVB - dodał.
W drużynie z Dortmundu, po odejściu Roberta Lewandowskiego do Bayernu Monachium, pozostało dwóch naszych graczy - Łukasz Piszczek i Jakub Błaszczykowski. Pierwszy z wymienionych wystąpi w meczu ze Śląskiem, natomiast Błaszczykowski, który dopiero co wznowił treningi, najprawdopodobniej obejrzy spotkanie z trybun.
- Kuba będzie rozdawał autografy - zaznaczył z uśmiechem Watzke. Temat skontrował jednak Tomasz Rachwał, prezes PSP, organizator tego spotkania. - Rozmawiałem wczoraj z Kubą i powiedział, że chciałby wejść na boisko przeciwko Śląskowi, nawet na pięć minut - powiedział.
Pod koniec tygodnia Błaszczykowski ma dołączyć do drużyny i wznowić normalne treningi. Na razie pracuje indywidualnie, jednak na pierwszą kolejkę Bundesligi powinien być w pełni gotowy do walki o punkty.
Polski rynek jest na pewno uważnie obserwowany przez wysłanników BVB. Scoutem desygnowanym na nasz obszar jest Artur Płatek. - Póki co nie mamy żadnego zawodnika z Polski na oku. Może się to jednak zmienić po meczu ze Śląskiem - wyznał dyrektor klubu z Dortmundu, który, jak widać, tryskał humorem.
Według pojawiających się jakiś czas temu plotek transferowych, Borussia miała interesować się Kamilem Glikiem z Torino. - Nie było takiego tematu. Być może dziennikarze pomylili go z Ciro Immobile, który trafił do nas właśnie z Torino. Raczej nie planujemy już zakupów w tym oknie transferowym - wyjawił dyrektor BVB.
Nie mogło zabraknąć tematu odejścia Lewandowskiego. - Robert to zdecydowana czołówka napastników na świecie. Bardzo trudno będzie go zastąpić. Musimy jednak pracować dalej, pozyskaliśmy Ciro Immobile i Adriana Ramosa. Wierzymy, że będą to dobre transfery. Być może trener będzie zmuszony zmodyfikować nieco taktykę i grać dwoma napastnikami. Będziemy chcieli uhonorować w jakiś sposób Roberta przed meczem o Superpuchar Niemiec - powiedział Watzke.
W środę Borussia zmierzy się ze Śląskiem. Czy któregoś z zawodników wrocławskiej drużyny kojarzy Watzke? - Pich, dobrze wymawiam? Tak, kojarzę Roberta Picha. Ktoś kiedyś powiedział, że Bayern jest jak Legia Warszawa, a Śląsk to Borussia. Od tamtego momentu zacząłem bardziej interesować się polską piłką - zakończył żartem Watzke.
Śląsk zmierzy się z Borussią w środę o godzinie 17:00 Transmisja z tego spotkania w Eurosporcie.
Eurosport














