Kevin de Bruyne: Mourinho skłamał, nie wiem...
Kevin De Bruyne opuścił Chelsea na rzecz Wolfsburga i w wywiadzie dla jednej z belgijskich gazet przyznał, że z klubu został wprost wypchnięty przez menedżera Jose Mourinho, z którym od początku było mu nie po drodze.
- Latem Mourinho przekonał mnie, bym został na Stamford Bridge. Interesowały się mną wielkie kluby, ale postanowiłem dać sobie szansę - powiedział De Bruyne. - Chciała mnie w swoim składzie Borussia Dortmund, ale ja posłuchałem Jose - dodał Belg.
- Rozmawiałem także z Atletico Madryt, ale co do tego kierunku nie byłem przekonany, bowiem panuje tam olbrzymia konkurencja na mojej pozycji - zdradził De Bruyne. - Nie opuściłem Chelsea, by zapewnić sobie miejsce w składzie Belgii na mundial, przecież on może zakończyć się dla nas po trzech meczach. Chodziło o to, że straciłem radość z gry w piłkę i musiałem coś z tym zrobić - podkreślił Belg.
- Nadal nie wiem, dlaczego Mourinho nie widział mnie w składzie. Miałem dobry okres przygotowawczy, pierwsze mecze także były obiecujące. Po spotkaniu z United coś jednak pękło i od tamtej pory Jose mi nie ufał. Co ciekawe, nigdy nie usłyszałem od niego złego słowa. Nie powiedział mi np. "Kevin, źle trenujesz". Za to trener na konferencji powiedział w ten sposób dziennikarzom, psując mój wizerunek. To były kłamstwa, ja zawsze daję z siebie 100 procent - podsumował nowy zawodnik Wolfsburga.
AS Info














