Guendogan być może odejdzie z Borussii

Szef Borussii Dormund Hans-Joachim Watzke przyznał, że klubowi będzie trudno zatrzymać niemieckiego pomocnika Ilkaya Guendogana. W kolejce po piłkarza ustawiają się już podobno Real Madryt, FC Barcelona i Manchester United.

Zespół z Zagłębia Ruhry po zakończeniu obecnego sezonu opuści polski napastnik Robert Lewandowski, który zdecydował się nie przedłużać upływającego w 2014 roku kontraktu. Tym samym Polak będzie następnym, po Mario Goetze (poszedł w lipcu do Bayernu Monachium) liderem BVB, który odejdzie z drużyny finalisty poprzedniej edycji Ligi Mistrzów.

Prezes Borussii Hans-Joachim Watzke dał niedawno do zrozumienia, że kolejną osobą, z którą kibice zespołu być może będą musieli się pożegnać, jest Ilkay Guendogan. 23-latek wciąż nie przedłużył wygasającej w 2015 roku umowy i na razie nic nie wskazuje na to, aby chciał to zrobić, przez co coraz mniej prawdopodobne jest jego pozostanie w Dortmundzie na kolejny sezon. - Wszystkie gwiazdy, jak Matts Hummels czy Marco Reus dalej będą u nas grały, tylko w przypadku Ilkaya sytuacja jest bardzo niepewna. Dalej nie wiemy, jak będzie wyglądała jego przyszłość. Byłoby wspaniale, gdyby jednak zdecydował się złożyć podpis pod nowym kontraktem. Mocno w to wierzymy - zaznaczył Watzke.

We wtorek reprezentant Niemiec wrócił do treningów po sierpniowej kontuzji pleców, której nabawił się w meczu swojej kadry z Paragwajem. Niestety rozgrywający w tym roku już nie zagra i ma być gotowy dopiero na start rundy wiosennej. - To bardzo prawdopodobne, że będę już wtedy w odpowiedniej dyspozycji - zapewnił strzelec jedynej dla BVB bramki w majowym finale Champions League.

 

Eurosport