Dortmund szuka wzmocnień w Grecji, Rumunii i Włoszech

Borussię Dortmund dopadł poważny kryzys zdrowotny w linii defensywnej. Kontuzje wyeliminowały Matsa Hummelsa, Nevena Suboticia i Marcela Schmelzera. Brak tych dwóch pierwszych graczy szczególnie było widać w czasie hitowego starcia z Bayernem w sobotę.

Bramki dla mistrzów Niemiec zdobywali z centrum pola karnego Mario Goetze i Thomas Mueller. W kluczowym dla całego sezonu spotkaniu trener Juergen Klopp musiał wystawić eksperymentalną linię obrony i eksperyment ten nie powiódł się, tak jak zresztą przewidywano.

Sytuacja ta obnażyła braki kadrowe. Dzień po meczu z Bayernem dziennik "Bild" napisał, że z jego informacji wynika, że Klopp tydzień temu był na spotkaniu Grecji z Rumunią w barażu o mistrzostwa świata. Szkoleniowiec BVB oglądał rumuńskiego obrońcę Florina Gardosa w towarzystwie menedżera Steauy Bukareszt, w której piłkarz występuje.

Innym zawodnikiem, pisze "Bild", w orbicie zainteresowań klubu jest kapitan włoskiej kadry U-21 występujący na co dzień w zespole Hellas Verona Matteo Bianchetti. 20-letni defensor był obserwowany przez skautów Borussii m.in. w ubiegły czwartek podczas meczu Włochów z Serbią.

Ale Borussia musi szukać także następcy Roberta Lewandowskiego, który w styczniu ogłosi, w jakim klubie będzie występować od nowego sezonu. Jeśli wierzyć doniesieniom niemieckiej gazety, Klopp w meczu Greków z Rumunami obserwował również napastnika Konstantinosa Mitroglou.


Eurosport