Uli Hoeness: będę służył klubowi do śmierci
Prezydent Bayernu Monachium, Uli Hoeness przyznał w szczerym wywiadzie, że nigdy nie myślał o opuszczeniu klubu i będzie mu służył "aż do śmierci".
Były reprezentant Zachodnich Niemiec wywołał sporą burzę w mediach, kiedy okazało się, że na ukrytym koncie w banku przetrzymuje pieniądze, z których nie rozliczył się fiskusowi. Niemiecka prasa rozpoczęła wówczas spekulacje na temat możliwego odejścia Hoenessa z Bayernu, na co mieli naciskać sponsorzy. Ten jednak, jak teraz przyznał, nie miał zamiaru rezygnować ze stanowiska.
- Temu klubowi będę służył do ostatniego tchnienia, aż do śmierci - zapewnił Hoeness. - Swoją przyszłość oddałem pod głosowanie zarządowi, który zaufał mi, doceniając moje wieloletnie oddanie. Cieszę się, że mogłem tu zostać i obiecuję dać z siebie wszystko, by Bayern zdobył kolejne trofea i zachwycał kibiców swoją grą - obiecał prezydent Bawarczyków.
AS Info














