Mitchell Langerak ukruszył dwa zęby w czasie interwencji

To się nazywa poświęcenie dla drużyny. Mitchell Langerak w swoim debiucie w Lidze Mistrzów stracił dwie jedynki, ale po krótkiej interwencji służb medycznych dokończył spotkanie. Jego Borussia Dortmund przegrała jednak w Neapolu 1:2.

 

- Spełniły się moje sny. Okoliczności, w których wszedłem na murawę były niefortunne, ale dla mnie było to wspaniałe doświadczenie. W ogóle się tego nie spodziewałem - mówił po meczu Langerak.

 

25-letni Australijczyk pojawił się na boisku pod koniec pierwszej połowy, po tym jak czerwoną kartkę za zagranie piłki ręką poza polem karnym otrzymał Roman Weidenfeller. Langerak zmienił Jakuba Błaszczykowskiego i za grę w drugiej połowie otrzymał od obserwatorów dobre recenzje.

 

Z debiutującym w Lidze Mistrzów bramkarzem Borussia straciła jeszcze jednego gola, po tym jak fantastycznym uderzeniem z rzutu wolnego w 67. minucie popisał się Lorenzo Insigne. Przy próbie obrony tego strzału Langerak z impetem wpadł w słupek, po czym przez kilka chwil leżał na murawie. Gdy się podniósł, wskazał przedstawicielom swojego sztabu medycznego na zęby.

 

Powtórki telewizyjne pokazały, że mocno ukruszył wówczas dwie jedynki. Langerak później jeszcze dwukrotnie zahaczył twarzą o słupek, ale już bez tak dotkliwych konsekwencji.

 

- Prosto po powrocie do Dortmundu pójdę do szpitala i będzie po problemie - powiedział golkiper, który najwyraźniej nie przejął się całą sprawą i więcej mówił o wydarzeniach na boisku. - Zawsze przed wejściem na murawę człowiek denerwuje się najmocniej, ale gdy już tam byłem, było jak zwykle. Nie miałem czasu specjalnie myśleć nad tym, co się stało.

 

Langerak podpisał kontrakt z Borussią w maju 2010. Do tej pory rozegrał łącznie siedem spotkań w Bundeslidze. Nie zagrał ani jednego spotkania w seniorskiej reprezentacji Australii.

 

Eurosport