Klopp krytykuje transfery Bale'a i Oezila: to szalone

Real Madryt zapłacił 100 mln euro za skrzydłowego Tottenhamu Garetha Bale'a. Połowę tej kwoty kosztował Mesut Oezil, który opuścił ekipę Królewskich przechodząc do Arsenalu. Szkoleniowiec Borussii Dortmund Juergen Klopp zabrał głos w sprawie tych transferów. Niemiec nie potrafi zrozumieć, dlaczego wydaje się tak gigantyczne pieniądze na zawodników.

- Cza­sem wy­da­wa­li­śmy (Bo­rus­sia) ogrom­ne kwoty pie­nię­dzy na no­wych za­wod­ni­ków, ale to, co dzie­je się w An­glii jest sza­lo­ne - po­wie­dział szko­le­nio­wiec BVB w roz­mo­wie z dzien­ni­kiem "Bild".

- Nie znam 80 procent zawodników, na których wydano 700 mln euro w ostatnim dniu okna transferowego - podkreślił.

- Mesut został pozyskany przez Arsenal za 50 mln euro niemal w ostatniej chwili, to była wielka niespodzianka. Nikt nie wie, dlaczego go sprzedali. Może Real potrzebował pieniędzy? - zastanawia się Klopp.

Bale został najdroższym piłkarzem w historii, przebił Cristiano Ronaldo, który w 2009 r. także trafił do Realu Madryt. Walijczyk kosztował 100 mln euro.

- Nie jest ważne ile piłkarz kosztuje. Pytanie brzmi inaczej: czy naprawdę chce się danego piłkarza i czy naprawdę chce się za niego zapłacić? Te liczby są naprawdę chore, ale od jakiegoś czasu pojawiają się w futbolu. Prezydent Realu Florentino Perez długo musiał się zastanawiać, czy warto zapłacić 100 mln euro - uważa.

- Nie można wykluczyć, że rano Perez nie wie, co zrobi ze swoimi pieniędzmi wieczorem - ironizuje Klopp.

Na letnie transfery Borussia łącznie wydała 50 mln euro. Za pieniądze pozyskano trzech zawodników: Henricha Mchitarjana z Szachtara Donieck (27,5 mln), Pierre'a-Emericka Aubameyanga z St. Etienne (13 mln) i Sokratisa Papastathopoulosa z Werderu Brema (9,5).


Eurosport