Guardiola wybrał Bundesligę, bo bał się Mourinho?

W ciągu ostatnich 24 godzin szkoleniowiec Chelsea Jose Mourinho zrobił się niezwykle aktywny. Najpierw skrytykował trenera Manchesteru United Davida Moyesa, za to, że nie chce sprzedać Wayne'a Rooneya, choć ten jest dla niego "napastnikiem numer dwa", a teraz wziął się za Bayern Monachium i Josepa Guardiolę.

W piątek o 20:15 w Pradze odbędzie się mecz o Superpuchar Europy, w którym Chelsea zagra z Bayernem. Będzie to kolejne spotkanie odwiecznych wrogów, Jose Mourinho i Josepa Guardioli. Tych dwóch szkoleniowców nigdy za sobą nie przepadała i z każdym kolejnym dniem należy spodziewać się coraz ostrzejszych wypowiedzi. Jako pierwszy zaatakował "The Special One".

- Bayern prowadzony przez Juppa Heynckesa był najlepszym zespołem w Europie. Teraz jest tam nowy trener i nowi piłkarze, a ja nie jestem pewien, czy nadal są tak mocni - powiedział w niedzielę.

Ale na tym nie koniec, bo poniedziałek Portugalczyk postanowił uderzyć w Guardiolę raz jeszcze. Tym razem, między słowami, nazywając Hiszpana tchórzem. Powód? Guardiola zdecydował się na pracę w Bundeslidze, bo doskonale zdawał sobie sprawę, że w angielskiej Premier League prawdopodobnie spotka się z Mourinho.

- Czy on celowo wybrał ligę, z którą nie mam i nie miałem nic do czynienia? - prowokuje opiekun The Blues.

Ich rywalizacja na dobre rozpoczęła się od sezonu 2009/2010, gdy prowadzony przez Mourinho Inter Mediolan aż czterokrotnie rywalizował z Barceloną Guardioli, najpierw w fazie grupowej Ligi Mistrzów, a później w półfinałach tej samej edycji. Konflikt zaostrzył się, gdy Portugalczyk w następnym sezonie przejął Real Madryt, a jego kumulacją była słynna przepychanka, podczas której "The Special One" wsadził palec w oko ówczesnego asystenta Guardioli, Tito Vilanovy.


Eurosport