Stępiński uratował remis rezerwom FC Nurnberg

Były zawodnik Widzewa Łódź i młodzieżowych reprezentacji polski coraz lepiej czuje się w Niemczech. W sobotnim meczu rezerw FC Nurnberg z TSV Rain am Lech Mariusz Stępiński strzelił wyrównującego gola.

Stępiński trafił do klubu z Norymbergi z Widzewa Łódź. W Polsce bardzo szybko zdołał się wypromować, w ostatnim sezonie strzelił pięć goli w 25 meczach T-Mobile Ekstraklasy. Zdołał także zadebiutować w reprezentacji Polski Waldemara Fornalika w towarzyskim meczu z Rumunią. Jednak zawodnik chciał coś zmienić, postanowił opuścić Widzew i spróbować swoich sił w zagranicznym klubie, choć w Łodzi mógł liczyć na pewne miejsce w pierwszym składzie.

Napastnik wybrał FC Nurnberg, gdzie trafił za darmo po wygaśnięciu kontraktu. Widzew dostał jedynie 12,5 tysiąca euro w ramach ekwiwalentu za wyszkolenie.

18-letni zawodnik w wywiadach podkreślał, że zdaje sobie sprawę z ryzyka, jakie podjął i jest gotów siedzieć na ławce oraz występować w rezerwach. Najważniejsza miała być nauka i dalszy rozwój.

Jak na razie Stępiński radzi sobie przyzwoicie. Wprawdzie nie może liczyć na grę w pierwszym zespole, ale już w meczach drugiej drużyny jak najbardziej. W sobotę uratował remis w spotkaniu z TSV Rain am Lech. Ekipa z Norymbergi przegrywała 0:1 po golu Volkana Cantuerka, ale Polak doprowadził do wyrównania w 68. minucie.

Akcję przeprowadził kapitan zespołu Sebastian Gartner, który dograł do Sinana Tekerciego, a ten wycofał do wchodzącego w pole karne Stępińskiego. Snajper wyrównał precyzyjnym strzałem.

Trener drugiego zespołu, Roger Prinzen, chwalił postawę swoich podopiecznych, zwłaszcza za grę w ofensywie.

- Mieliśmy kilka okazji do strzelenia kolejnych goli, ale jednak się nie udało. Widać, że chłopcy są głodni gry, dobrze wymieniają się pozycjami, starają się. Momentami w ich grze jeszcze widać zdenerwowanie, ale postaram się zrobić wszystko, aby z każdym kolejnym meczem byli coraz bardziej pewni siebie - powiedział.

Następny mecz rezerwy FC Nurnberg rozegrają w piątek 9 sierpnia, a rywalem będzie SV Seligenporten. Stępiński zapewne dostanie kolejną okazję, by się wykazać.


Eurosport