Bayern w finale Audi Cup

Zgodnie z przewidywaniami Bayern Monachium pokonał 2:0(0:0) Sao Paulo i awansował do finału towarzyskiego turnieju Audi Cup. Jednak podopieczni Josepa Guardioli zagrali przeciętne spotkanie. W ofensywie mieli problemy ze sforsowaniem obrony Brazylijczyków, a w defensywie popełnili kilka niepotrzebnych błędów. W czwartkowym finale monachijczycy zagrają z Manchesterem City.

Josep Guardiola postanowił dokonać kilku zmian w składzie Bayernu w stosunku do przegranego 2:4 spotkania o Superpuchar Niemiec z Borussią Dortmund. W pierwszej jedenastce pojawili się m.in. napastnik Claudio Pizarro, obrońca Dante, oraz podstawowy golkiper Manuel Neuer. Na ławce usiedli m.in. Mario Mandżukić, Thomas Mueller i Jerome Boateng.

Natomiast praktycznie najsilniejszą jedenastkę wystawił trener Sao Paulo, Paulo Autuori. Na ławce usiadł jedynie rozgrywający Pablo Henrique Ganso, a w podstawowym składzie wybiegli m.in. legendarny bramkarz Rogerio Ceni, znajdujący się na celowniku Interu Mediolan Wellington, kupiony z Szachtara Donieck Jadson i filigranowy napastnik Osvaldo.

Mecz był zdecydowanie słabszy od pierwszego półfinału Audi Cup, w którym Manchester City pokonał AC Milan 5:3. Monachijczycy grali dość powolnie, spokojnie budowali swoje akcje, podczas gdy rywale ograniczali się głównie do defensywy i grania długich piłek na szybkich napastników. W efekcie pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 0:0. Najlepiej zaprezentowali się aktywny w ofensywie Arjen Robben i mający kilka przechwytów i zero strat Bastian Schweinsteiger.

Ciekawiej zrobiło się na początku drugich 45 minut. Wprowadzony za Pizarro Mandżukić otworzył wynik spotkania strzałem w długi róg bramki Ceniego. Asystę zanotował Robben, którego chwilę później zmienił Mueller.

Niestety, później zawodnicy nie angażowali się w grę. Trenerzy dokonywali zmian w coraz większych liczbach, przez co spotkanie było regularnie przerywane, a piłkarze nie potrafili stworzyć żadnej klarownej sytuacji do strzelenia gola. Dopiero w 84. minucie Bayern podwyższył za sprawą 19-letniego Mitchella Weisera, który dobił strzał Xherdana Shaqiriego.

Sao Paulo mogło zmniejszyć straty w 88. minucie, gdy otrzymało rzut karny za zupełnie niepotrzebny faul Jerome'a Boatenga. Jednak Neuer wybronił jedenastkę wykonywaną przez specjalizującego się w tym elemencie golkipera przeciwników, Ceniego.

W czwartkowym finale Bayern zagra z Manchesterem City. Natomiast w spotkaniu o trzecie miejsce zmierzą się AC Milan z Sao Paulo.


Eurosport