Prezydent Bayernu oficjalnie oskarżony o oszustwa
Czarne chmury coraz mocniej zbierają się nad Ulim Hoenessem. Monachijska prokuratura potwierdziła, że po przeprowadzeniu postępowania dowodowego, zdecydowała się wydać akt oskarżenia w sprawie szefa Bayernu. Zarzuca mu się uchylanie od płacenia podatków. Za takie przestępstwo grozi nawet 10 lat więzienia.
Hoeness ma problemy z powodu przetrzymywania setek milionów euro na kontach w Szwajcarii. Te pieniądze ukryte przed fiskusem mogą pochodzić m.in. z firmy wędliniarskiej prezesa Bayernu.
Na początku roku działacz sam zgłosił się do urzędu skarbowego i zapłacił część zaległości. To jednak nie zakończyło postępowania. Teraz pojawił się akt oskarżenia.
Zarzuty są bardzo poważne i jak podaje Der Spiegel trudno spodziewać się, że Hoeness uniknie kary.
- Mam nadzieję, że wszystko uda się doprowadzić do szczęśliwego końca. Myślę, że potrwa to dwa-trzy miesiące - powiedział za to prezes Bayernu w telewizji ZDF.
Eurosport














